Sztuka w miastach

Człowiek, którzy kiedykolwiek zwiedzał zachodnie miasta we Francji, Hiszpanii czy Włoszech po powrocie do Polski na pewno zobaczył sporą różnicę w architekturze i sposobie budowlanym. Sporo naszych miast charakteryzuje się tym, że po roku 1945 musiały zostać całkowicie lub w części odnowione i sporo szablonów architektonicznych zginęło nieodwołalnie w gruzach. Okres po wojnie nie odznaczał się zbyt obszernym splendorem, dlatego nasze teraźniejsze miasta i jezdnie wyglądają tak jak wyglądają. Zwyczajność i mała atrakcyjność naszej architektury usiłuje zmienić swoimi działaniami artysta rzeźbiarz Jurek Dobrzański. Projektant stara się wplatać w architekturę przemysłową drobne szczegóły, które przemieniają jej markotną specyfikę i niejako zobowiązują mieszkańców do innego zwrócenia uwagi na otaczająca ich codzienność. Jak twierdzi designer jego zamiarem jest wstępowanie ze sztuką tam, gdzie ludzie w żadnym razie się tego spodziewają. Parafrazując słowa, jakie powtarza Dobrzański Jurek: „Sztukę możemy spotkać nawet w drodze z domu do pracy”. Działania te w głównej mierze to okraszenie kostki brukowej czy nawierzchni chodnika, na który patrzymy idąc do miejsca pracy lub z niej wracając, zabierając nas przynajmniej na chwilę od monotonnej zwyczajności. Artysta jest także w toku tworzenia swojego wyjątkowego modelu, który zamieszczony pozostanie na szczególną kostkę brukową stosowaną w komunalnych aranżacjach architektonicznych i tym sposobem na większą skalę wcielić swoją wizję w życie. Dzięki takim przedsięwzięciom i staraniom wizjonerów nasze miasta i miasteczka jak nic będą stawać się jeszcze większym stopniu fascynujące, a ludzie w nich mieszkający i pracujący bardziej weseli.