Człowiek mądry po fakcie

Jakiś czas temu miałem wielki problem. Chodziło o sprawę związaną z moim komputerem, a konkretniej o wirusa komputerowego. Przez ostatni okres z komputerem działy się dziwne i niewyjaśnione rzeczy. Główne z nich to wyłączanie się monitora bez powodu, samoistne poruszanie się kursora myszki, błędy w uruchamianiu niektórych aplikacji i częste restartowanie się całego systemu. Próbowałem różnych programów antywirusowych, ale nic nie pomagało. Pozostało mi wyczyszczenie całego dysku i wgranie świeżego oprogramowania od nowa. Tak też zrobiłem i zajęło mi to ponad pięć godzin. System znowu działał prawidłowo i przestały występować wcześniejsze problemy. Niestety, zapomniałem porobić kopii zapasowych i pokasowały mi się wszelkie ustawienia dotyczące przeglądarek internetowych, profilów poczty i pozostałych aplikacji użytkowych. Na wcześniejszym systemie miałem zainstalowane aplikacje blokujące wyskakiwanie uciążliwych reklam. Teraz z miejsca zaczęły mnie one dręczyć. Reklamy te dotyczą każdej dziedziny i branży. Były wśród nich takie jak tapetowanie mieszkań, zestaw głośników Apex, skuteczna promocja w Internecie, wygrana w konkursie internetowym, najlepszy kolagen na rynku, nowy notebook Apple, Malex – okna Gdańsk, zakłady sportowe Beting i tak dalej. Pierwsze, co zrobiłem to wyszukałem odpowiednie programy do blokowania wyskakujących reklam. Chwilę później problem był już rozwiązany. System działał bez zarzutów jeszcze przez cztery dni, po czym znowu zaczęły występować akcje związane ze znanym mi wirusem. Tym razem miałem wątpliwości, czy to oby na pewno wirus. Poczytałem trochę na różnych forach i jedne z rozwiązań dotyczyło blokowania zbędnych procesów systemowych. Gdy już to zrobiłem, większość symptomów ustąpiła. Zastanawiam się teraz, czy miałbym spokój gdybym nie formatował dysku, a wyłączył tylko te procesy systemowe. Jak to się mówi „Człowiek mądry po fakcie”.