Cała prawda o lekarzach.

Lokalny lekarz oddaje pacjentowi statystycznie 7 minut. Z sondażu znanej firmy dla pewnej gazety wyłania się dość smutny obraz relacji lekarz-pacjent. Powyżej połowa z nas ocenia, iż pacjenci w Polsce traktowani są raczej jak przedmioty, a nie jak ludzie. Badanie wykazało, że 74% lekarzy nie podaje ręki pacjentowi, 70% nie puka przed wejściem do sali, 66% nie przeprasza za spóźnienie, a 51% nawet nie wita się z pacjentem.Polscy lekarze tłumaczą się przepracowaniem. Jedna z ankiet zrealizowanych pośród lekarzy uzmysłowiła, że zaledwie co piąty lekarz stomatolog białołęka pracuje 38 godzin tygodniowo, czyli tyle ile przepowiada prawo Unii Europejskiej. 10 procent polskich lekarzy pracuje po 13 godzin dziennie. Czempioni spędzają w pracy 126 godzin w tygodniu, co daje 18 godzin dziennie! Nic zatem dziwnego, iż nie mają czasu dla pacjenta. Tymczasem zdaniem współczesnej medycyny, dialog z pacjentem jest nie mniej ważna aniżeli leki i często bliski, szczery kontakt lekarza z pacjentem współdecyduje o efektywności leczenia. O funkcji emocji w walce z chorobą stanowczo świadczy efekt placebo.Psychologowie kliniczni są zdania, iż ból po operacjach jest mniejszy u pacjentów, których szczegółowo i życzliwie poinformowano o tym, czego mogą się spodziewać po zabiegu, aniżeli u osób, które pozyskały jedynie rutynowe wyjaśnienia.Z punktu widzenia pacjenta wygląda to tak: lekarz przepisał mi ten a nie inny lek, gdyż uznał, iż w tym przypadku będzie on dla mnie optymalny. Niestety, prawda jest w szeregu przypadków inna. Wybór leku determinuje firma, z którą lekarz współpracuje, dla niego znaczy to duże pieniądze. W wielu przypadkach lekarze są finansowani przez koncerny farmaceutyczne i to wpływa na zapisywane przez nich leki. W przypadku klinik prywatnych lekarze nie zawsze wybierają najważniejszą dla pacjenta drogę leczenia, a nieraz taką, która jest dla nich w najwyższym stopniu dochodowa.Medyk pediatra białołęka nie przyzna się do powikłań, które wystąpiły u jego byłych pacjentów. Chirurg np nie powie, jak często u jego pacjentów przebiegają komplikacje po operacjach, czy któryś z jego pacjentów zmarł na stole operacyjnym. Co gorsza, wielu lekarzy nie potrafi przyznać się do komplikacji bieżących. Nie sięgają wówczas po opinię innych lekarzy, nie przyznają się, że nie potrafią pomóc i w dalszym ciągu sprawdzają na pacjentach wiedzę książkową.