Budownictwo inżynieryjne.

Budownictwo inżynieryjne to sektor, który posiada przed sobą perspektywę dynamicznego rozwoju w najbliższych latach. Czym odróżniają się współczesne, duże schematy budowlane? Jakim wyzwaniom korporacji z tego sektora musiały stawić czoła w 2010 roku? Na nasze pytania odpowiada Krzysztof Orzełowski – dyrektor ds. budownictwa inżynieryjnego, Członek Zarządu ULMA Construccion Polska SA.Budownictwo inżynieryjne, a zwłaszcza drogowe to sektor, z którym spółki budowlane systematycznie wiążą duże nadzieje. Czy rok 2010 sprzyjał ich spełnieniu?Początek mijającego roku upłynął pod znakiem srogiej zimy i powodzi. To sprawiło, że po pierwszym półroczu branża budowlana odnotowała spadki we wszystkich sektorach. Do tego doszły problemy z terminowym zapewnieniem finansowania, silna konkurencja i wciąż niskie ceny ofertowe w przetargach publicznych. Dopiero informacje za III kwartał wskazują wyraźnie na ożywienie, chociaż, nieco na przekór oczekiwaniom, budownictwo inżynieryjne wypada w tych statystykach słabiej niż sektor kubaturowy. Wszystkie korporacji budowlane liczą jednakże na odrobienie tych zaległości w 2011 i 2012 roku. Jakie projekty mogą im umożliwić postęp?Przede wszystkim inwestycje drogowe. Dzisiaj w Polsce zakontraktowana jest budowa niemal 1300 km dróg ekspresowych i autostrad, które są lub w najbliższych miesiącach będą w fazie realizacji. Co więcej ogłoszono już przetargi na kolejne schematy o łącznej długości ponad 600 km. Zgodnie z planami GDDKiA w 2010 roku zostało oddanych do użytku ok. 140 km dróg tej kategorii, w 2011 będzie ich blisko 200 km, a w 2012 roku (i to w zdecydowanej większości do połowy roku) aż 1225 km! Łatwo sobie więc wyobrazić, z jaką kumulacją zamówień będziemy mieli do czynienia w przyszłym roku, chcąc zrealizować ambitne plany ukończenia większości inwestycji przed EURO 2012. Doskonale byłoby ze 100% pewnością, gdyby po inwestycjach drogowych ruszyły zapowiadane od dawna projekty w sektorze energetycznym. Procesy inwestycyjne trwają tu jednakże dużo dłużej i kosztują znacznie więcej. Jest to częściej powód braku podejmowania wyborów. Czym wyróżniają się na dzień obecny duże schematy budowlane z punktu widzenia korporacji deskowaniowej? Biorąc pod uwagę kontrakty, które w ostatnich miesiącach weszły w etap realizacji, rośnie cyfra obiektów lub ich elementów wymagających coraz bardziej skomplikowanych technologii. W budownictwie mostowym są to rozwiązania dla projektów wykonywanych możliwością nasuwania podłużnego oraz dodatkowo wykorzystujące techniki wspornikowe  przy zastosowaniu wózków albo metody nawisowej z dźwigarem pomocniczym. W sektorze drogowym wyzwanie logistyczne stanowią kontrakty obejmujące kilkadziesiąt obiektów, zaś w budownictwie kubaturowym – schematy zwracające uwagę na samowznoszące systemy deskowań i osłon przeciwwiatrowych. W tych sytuacjach perfekcyjnie sprawdzają się uniwersalne systemy deskowań, pozwalające na realizacje elementów poziomych, pionowych, podparć a również bardziej niełatwych konstrukcji monolitycznych.  Co na dzień dzisiejszy liczy się dla klientów przy wyborze spółki przygotowującej deskowania? Czy stawka dzierżawy decyduje w sytuacji wykwintnych projektów technologicznych? Wyniki niedawno rozstrzyganych przetargów przekazują, że jednym z podstawowych kryteriów wyboru dostawcy deskowań jest cały czas koszt dzierżawy. Na szczęście to się zmienia. Coraz więcej firm (przedsiębiorstw, działalności jednoosobowych, spółek), zwłaszcza tych wiodących, zwraca uwagę nie tylko na stawkę czy dosłownie łączny koszt dzierżawy deskowań, niemniej jednak także na całkowite koszty użycia określonej technice, w tym robocizny, robót dodatkowych (podstaw), przygotowania podłoża czy żurawi niezbędnych do montażu. Oczywiste jest także to, że w najbliższym czasie nasi klienci będą w zwiększającym się stopniu brać pod uwagę takie czynniki jak: gwarancje i terminy dostaw, jakość projektów technicznych oraz dodatkowo doradztwo technologów. Kierowanie się wyłącznie wysokością stawki dzierżawy można uzasadnić wyłącznie w przyrównaniu do oceny cen wytworzania najprostszych elementów konstrukcji, np. płaskich płyt.Jakie wymagania stawia współcześnie kontrahent, jeśli chodzi o schludny projekt deskowań i wsparcie techniczne? Standardem jest poprawnie wykonany projekt deskowań, spełniający wymagania obowiązujących standardów. Klienci coraz w wielu sytuacjach zwracają również uwagę na koncepcję technologii , a ponadto systemowe rozwiązania BHP. Zdecydowanie wzrastają wymogi dotyczące szczegółowego opracowania technologii montażu i demontażu konstrukcji , a dodatkowo ergonomii pracy w czasie jej eksploatacji. Sprostanie oczekiwaniom wymaga asysty naszych technologów na budowach, w szczególności tam, gdzie są stosowane bardziej skomplikowane konstrukcje. Dzięki temu maleje ilość błędów oraz dodatkowo czas prowadzonych zamówień jest skracany do niezbędnego minimum. Powoli standardem staje się również odrębny rozdział oferty, poświęcony rozwiązaniom BHP, dedykowanym dla danego projektu.Jak zamierzacie sobie Wy poradzić ze stającą się faktem, znaczną kumulacją projektów inżynieryjnych, realizowanych w tym samym czasie?Bez wątpienia największe wyzwanie będzie stanowić logistyka. Musimy pamiętać o tym, że nasz przedsiębiorstwo opiera się na dzierżawie i przy lokotach w rozbudowę majątku powinieneś brać pod uwagę koniunkturę w dłuższym okresie czasu. A dodatkowo, wręcz przy najlepiej zaplanowanym zapotrzebowaniu na potencjały, wieloobiektowe tworzenia to bardzo żywy organizm, rządzący się swoimi prawami i swoim rytmem. Bardzo intensywnie pracujemy jednak nad tym, by się w ten przyspieszony rytm 2011 roku jak najlepiej wpisać. Bogate wiedzę praktyczną i wiedza animatorów oraz dodatkowo kierowanych przez nich, sukcesywnie rozbudowywanych zespołów, pozwalają nam podjąć to wyzwanie z dużym optymizmem. Jaka jest perspektywa rozwoju branży w 2011 roku?Wiele wskazuje na to, że będzie on lepszy niż rok 2010. Jak już wcześniej wspomniałem, koniunkturę w biznesie będą napędzać schematy budowlane związane z organizacją Euro 2012. Kwestią czasu są także lokowanie powiązane z energetyką. Ci wiemy, że wymaga ona olbrzymich nakładów inwestycyjnych i to już w najbliższym czasie. Miejmy również nadzieję, że tym razem aura okaże się dla nas bardziej łaskawa. Co do kolejnych lat, kilka zależy od tego, jaki będzie nowy budżet Unii Europejskiej i jak wiele kasy Polska zdobycie na projekty związane z rozbudową infrastruktury. Nie da się bowiem ukryć, że to teraz unijne dofinansowanie jest swoistym katalizatorem dla rozwoju branży budowlanej w Polsce.Źródło: Lofts